
Mana Movement. Jak to się zaczęło?
Moja subiektywna opowieść o nieustającej podróży odzyskiwania siebie.
Dzisiaj chcę Ci trochę opowiedzieć o mojej najnowszej fascynacji jaką jest
Mana Movement i jak to się u mnie zaczęło.
Niech całe twoje ciało rozluźni się swobodnie.
Miękko zanurz się w objęciach wytchnienia. Daj sobie chwilę słodkiego zapomnienia.
Ten moment właśnie, gdy rozproszona energia myśli twych i działań, powraca łagodnie do twego ciała.
Następnie weź oddech głęboki. Wypuść na zewnątrz stare energetyczne złogi.
Niech stworzy on przestrzeń na nowe doznania, gdy weźmiesz poniższe słowa jak łyk świeżego, głębszego poznania.
Czuj je sercem. Smakuj zmysłami. Pozwól, by wibrowały w Tobie różnymi kolorami.
Nie spiesz się, nie poganiaj. Ani za myślami swą uwagą się nie uganiaj,
Pozwól, niech umysł szaleje, niech się nawet z tego śmieje.
Grozi, odstrasza, do szarej codzienności znowu zaprasza.
A Ty pozostań niewzruszona. W pełni swej czującej kobiecości zanurzona.

Moja subiektywna opowieść o nieustającej podróży odzyskiwania siebie.
Dzisiaj chcę Ci trochę opowiedzieć o mojej najnowszej fascynacji jaką jest
Mana Movement i jak to się u mnie zaczęło.

Ukochując swoje odrętwienie
chyba nareszcie poznaję siebie.
Z duszą na ramieniu.
Lecz uczciwie.
Prawdziwie.

Cóż za nieoczekiwana, ogromna siła, niczym fala tsunami, wdarła się w naszą rzeczywistość.


Ciało jest jak dziecko. Przepięknie niewinne i bezbronne. Pełne swojego potencjału i promienności.

Dzisiaj chcę Ciebie zaprosić do siebie, do Twojego ciała, do płynącego życia w Tobie.
będę Cię informować m.in. o najnowszych wpisach na moim blogu.